Na kurs redukujący punkty karne można dziś w całej Polsce zapisać się nawet kilka razy w tygodniu. – Jest popyt, są kursy. Jest ich coraz więcej – mówią przedstawiciele wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego (WORD). Wkrótce jednak ta działalność się skończy. Od 17 września zmienią się zasady redukcji punktów karnych dla kierowców łamiących przepisy. Będzie można je kasować nie co rok, ale co dwa lata. Kurs będzie trwał nie sześć, a 28 godzin przez cztery dni. Opłatę za nowy kurs ustalono na 500 zł.

– Obserwujemy coraz większe zainteresowanie kursami. Zawsze tak było po wakacjach, ale ten rok jest szczególny. Kierowcy, jeszcze nim wyjechali na wakacje, dopytywali, czy po powrocie będą miejsca i czy planujemy dodatkowe szkolenia – usłyszeliśmy w kilku WORDach.

Czytaj więcej

Pierwszy ubezpieczyciel w Polsce sprawdza punkty karne. Będzie droższe OC

– Jako wykładowca mam zarezerwowane wszystkie terminy do 12 września i nie ma szansy, bym zgodził się na kolejne – mówi „Rz” Mariusz Pakosiński, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu.

Od 17 września 2022 r. zaczną obowiązywać zmienione zasady i wysokości liczby punktów karnych. Mają być kasowane po dwóch latach, licząc od dnia zapłaty mandatu, czyli nie będą zachowywane na kontach kierowców, jak to ma miejsce aktualnie – przez rok, a ten okres nie będzie liczony od daty popełnienia wykroczenia.

Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów WORD-ów chce, by kurs kosztował jeszcze więcej, bo np. 900 zł.

Z danych resortu infrastruktury wynika, że obecnie do kursu reedukacyjnego z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego przystępuje około 15,5 tys. kierowców.