Reklama

NSA: dyrektor szkoły może odroczyć obowiązek szkolny dziecka wbrew woli jednego z rodziców

Dyrektor szkoły może odroczyć obowiązek szkolny dziecka wbrew woli jednego z rodziców – orzekł sąd.
NSA: dyrektor szkoły może odroczyć obowiązek szkolny dziecka wbrew woli jednego z rodziców

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak

Obowiązek szkolny dziecka powinno się odraczać na zgodny wniosek matki i ojca. Jeżeli tylko jeden z rozwiedzionych rodziców sprawujących opiekę złoży wniosek, zostaną złamane przepisy proceduralne. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie oznacza to jednak, że decyzja dyrektora szkoły będzie błędna.

Konflikt trudny dla dziecka

W sprawie małej Oliwii rozpatrywanej we wtorek przez NSA rozwiedzeni rodzice ewidentnie nie mogli dojść do porozumienia dotyczącego edukacji córki. Matka dziewczynki złożyła wniosek do dyrektora szkoły podstawowej, w której obwodzie mieszkała, o odroczenie obowiązku szkolnego. Przedłożyła opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej, uzasadniającą takie postępowanie. Dyrektor odroczył więc obowiązek nauki.

Ojciec nie zgadzał się z tą decyzją. Postarał się więc o opinię niepublicznej poradni, z której wynikało, że dziewczynka jest gotowa do pójścia do pierwszej klasy. Odwołał się do kuratora oświaty, który uchylił zaskarżoną decyzję i nakazał dyrektorowi wziąć pod uwagę opinie obu poradni. Dyrektor dał jednak wiarę opinii przedłożonej przez matkę i znów odroczył obowiązek szkolny dziewczynki. Sprawa ponownie trafiła do kuratora, a potem kolejno do wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Prawidłowa decyzja

NSA oddalił skargę ojca. Uznał, że decyzja dyrektora szkoły odraczająca obowiązek szkolny była prawidłowa.

– Artykuł 16 ust. 3 ustawy o systemie oświaty zawiera normę proceduralną i materialnoprawną. Przepis ten został naruszony jedynie w części proceduralnej, ponieważ ustawa wymaga zgodnego wniosku obojga rodziców – uzasadniał Jan Tarno, sędzia NSA.

Reklama
Reklama

Dodał jednak, że dyrektor szkoły był umocowany do wydania decyzji. Opinia przedłożona przez matkę zawierała szerszy materiał dowodowy. Wydano ją na podstawie obserwacji dziecka w warunkach przedszkolnych. Zawierała zarówno diagnozę psychologiczną, jak i pedagogiczną dziecka. Uwzględnia też jego sytuację rodzinną.

NSA podkreślił również, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie słusznie wziął pod uwagę postanowienie sądu powszechnego.

Obok postępowania administracyjnego toczyło się bowiem postępowanie przed sądem rejonowym. Ojciec starał się o zgodę na to, by sam, bez zgody matki, mógł wybrać podstawówkę dla córki. Chciał, by chodziła do szkoły sportowej. Sąd opiekuńczy wyraził jednak zgodę na kontynuację edukacji przedszkolnej przez Oliwię z pominięciem zgody ojca.

Jak podkreślają prawnicy zajmujący się sprawami rodzinnymi, sądy często muszą rozstrzygać o sprawach związanych z edukacją dzieci po rozwodzie ich rodziców.

– Wybór szkoły należy do tzw. istotnych spraw dziecka. O drobnych każdy z rodziców może decydować samodzielnie. Jednak o istotnych rodzice posiadający władzę rodzicielską powinni decydować razem, co często okazuje się trudne – tłumaczy Zofia Kołakowska-Halbersztadt, adwokat z kancelarii BDK Legal.

Sygnatura akt: I OSK 85/16

Reklama
Reklama

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.wojcik@rp.pl

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama