Dotychczas student mógł się starać jedynie o 600 zł kredytu miesięcznie. Od października 2015 r., w zależności od zabezpieczenia, jakim dysponuje, będzie mógł wnioskować także o 900 zł. Ci, którzy kredyt już otrzymują, będą mogli wystąpić o jego podwyższenie. Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Resort tłumaczy, że zmiana była konieczna za względu na inflację.
– Wysokość miesięcznej raty kredytu studenckiego utrzymuje się na niezmiennym poziomie od 2004 r. – mówi Łukasz Szelecki, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Konieczne poręczenie
Otrzymujący już kredyt, którzy poproszą o podwyżkę, będą jednak jeszcze raz weryfikowani.
– Jeżeli student będzie chciał zwiększyć wysokość miesięcznych wypłat, to bank będzie miał prawo, a nawet obowiązek przeprowadzić ponowną ocenę zdolności kredytowej – zaznacza Anna Czyż, rzecznik Banku Gospodarstwa Krajowego.
42 tys.
- osób korzysta obecnie z preferencyjnych kredytów studenckich
I tak część występujących o pożyczkę lub kredyt, spełniających kryterium dochodowe, nie dostawało ich ze względu na niewystarczające dochody żyranta, mimo że student ma szanse na częściowe poręczenie od banku BGK lub Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
– Właśnie ze względu na zróżnicowaną zdolność kredytową studentów, w tym kontynuujących pobieranie kredytu, zasadne jest też utrzymanie dotychczasowej wysokości miesięcznej raty pożyczki lub kredytu wynoszącej 600 zł – wyjaśnia Łukasz Szelecki.
Zasady mało elastyczne
Studenci nie są pełni zadowolone ze zmian.
– Resort podkreśla w uzasadnieniu do projektu, że zmiana jest odpowiedzią na postulaty studentów. Jednak my domagaliśmy się w Studenckim Projekcie Nowelizacji większej elastyczności – mówi Mateusz Mrozek, przewodniczący Parlamentu Studentów RP. I dodaje, że wciąż nie będzie można uzyskać wsparcia w wysokości np. 400 czy 773 zł. Jeśli ktoś potrzebuje wyższej kwoty kredytu niż 600 zł, ale nie jest w stanie zdobyć poręczenia na kredyt w wysokości 900 zł, otrzyma 600 zł i ani złotówki więcej.
30 tys. zł
- może otrzymać przez pięć lat studiów student, który otrzyma kredyt
Studenci podkreślają także, że przydałyby się zmiany w procedurze przyznawania kredytu.
– Postulowaliśmy, by student mógł się o kredyt ubiegać już po uzyskaniu decyzji o przyjęciu na studia. Po rozpoczęciu roku akademickiego mógłby podpisać umowę. Dzięki temu pierwsze świadczenie dostałby w listopadzie, a nie dopiero w marcu – mówi Mrozek. – Obecnie młodzi ludzie wolą łączyć pracę ze studiami, niż walczyć z dokumentami i czekać pół roku na pieniądze, które nigdy mogą nie nadejść.
Zgodnie z prawem o kredyt mogą się ubiegać wszyscy studenci bez względu na typ uczelni i tryb studiów, jeżeli rozpoczęli studia przed ukończeniem 25. roku życia. Starać się o niego mogą również uczestnicy studiów doktoranckich. Spłata rozpoczyna się nie później niż dwa lata po ukończeniu studiów.