Dyskutowano o marketingu usług prawniczych. Prawnicy i przedsiębiorcy z Niemiec przedstawiali realia swojego rynku.
– Liczy się profesjonalizm prawnika, zaufanie klienta, jakość usługi oraz dobra komunikacja między nimi – mówił Joachim Sebeke z firmy H+H).
Jego zdaniem reklama ma drugorzędne znaczenie. Ważniejsza niż telewizyjny spot jest informacja o firmie.
– Doradca powinien rozumieć problem, z jakim przychodzi do niego przedsiębiorca – dodał Wolfgang Schneider z firmy E.ON Energie.
Marka kancelarii liczy się przy pierwszym kontakcie, ale jest weryfikowana później. Bardziej niż artykuły publikowane przez prawników w czasopismach przekonuje prezentacja podczas spotkania.
– Czasem warto skorzystać z pomocy ekspertów, którzy pracowali dla konkurencji, jeśli nie wiąże się to z konfliktem interesów. Bo to znaczy, że dobrze znają naszą branżę – wyjaśniał Wolfgang Schneider.
O tym, że najlepszym marketingiem jest jakość usługi prawniczej, przekonywała radca prawny Maria Ślązak.
– Jeden dobrze obsłużony klient przyprowadzi ci pięciu nowych – przytaczała amerykańską dewizę.
Dyskutowano także o problemach edukacji prawników w obu krajach oraz o społecznej odpowiedzialności biznesu prawniczego.
Konferencję, której patronem medialnym była „Rzeczpospolita", otworzył prof. Władysław Bartoszewski.