Chodzi o piątkowe przemówienie prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki do narodu i parlamentu. Deputowana Zgromadzenia Narodowego Anna Konopacka zapytała o cenę budowanej w Ostrowcu elektrowni atomowej. Powołując się na wypowiedź ambasadora Rosji Michaiła Babicza, zapytała czy to prawda, że cena ma być niższa o trzy miliardy dolarów od tej, którą zakładano na początku. Białoruska elektrownia jest budowana przez rosyjską spółkę i za pożyczone od Rosji środki, początkowo mówiono o 10 mld dolarów. Odpowiadając na pytanie Konopackiej Łukaszenko stwierdził, że budowa elektrowni faktycznie "będzie tańsza".