Mówiąc o ognisku koronawirusa na Śląsku Szumowski zwrócił uwagę, że jak na "duże ognisko odsetek testów dających wynik pozytywny nie jest za duży".

- Mam nadzieję, że to ognisko będzie wygaszone za chwilę - dodał. - Udało się to ognisko w sposób znaczący ograniczyć - ocenił szef resortu zdrowia.

Szumowski zapowiedział na konferencji, że resort zdrowia chce od początku czerwca rozpocząć badania pod kątem obecności koronawirusa osób skierowanych do pobytu w uzdrowiskach, a od 15 czerwca miałyby być w Polsce uruchamiane same uzdrowiska.

- Testy dla kierowanych tam osób byłyby obowiązkowe, przeprowadzane na ok. tydzień przed wyjazdem - tłumaczył minister.

Szumowski był też pytany o sprawę maseczek sprowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia z Chin za pośrednictwem firmy, która nie miała doświadczenia w handlu środkami ochronnymi dla lekarzy (piszemy o tym w "Rzeczpospolitej").Szef resortu zdrowia podkreślił, że nie skierował przed zakupem tych masek do testów ponieważ "nigdy nie było takiego działania, ani w Polsce ani w Europie". - Prawo przewiduje, że producent i dostarczyciel przedstawia certyfikat - mówił.

Minister dodał, że "jak się okazało zarówno Ministerstwo, jak i KGHM, jak i WOŚP, jak i KE, postępując zgodnie z prawem, które było w Europie" nabyło trefne maseczki. - Cała Europa została naciągnięta - stwierdził.

- Polska jako pierwsza przetestowała je - i okazało się, że trefne maseczki trafiły do wszystkich podmiotów, które chciały pomagać ludziom. Nasze maseczki na szczęście nie trafiły do nikogo jako maseczki FFP. Dzięki naszym działaniom 16 krajów UE wycofało te trefne maseczki, które pozyskała KE. To dzięki temu, że myśmy zaczęli badać wszystkie maseczki - stwierdził.