– Maciej Berek nie może być sędzią Trybunału Konstytucyjnego bez złożenia przysięgi przed prezydentem RP – powiedział stanowczo prezydent Karol Nawrocki w rozmowie w Polsat News. Głowa państwa nie bierze pod uwagę opinii Komisji Weneckiej, że powinien przyjąć ślubowanie od Berka, ani ze słów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w 2006 r. miał wątpliwości wobec sędzi Lidii Bagińskiej, ale ostatecznie odebrał ślubowanie od wybranej przez Sejm kandydatki do TK.

Nawrocki dodał również, że nie odpowiada za chaos w TK, tylko chce go rozwiązać. Stwierdził, że „jeżeli Berek zacznie pracę w TK, będzie moja twarda odpowiedź”. Karol Nawrocki powiedział również, że Polacy nie chcą w TK polityków, wskazując na Macieja Berka. Ale nie zwrócił już uwagi na prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który kandydował do Sejmu z list PiS. W pozostałej części rozmowy było więcej przytyków pod adresem rządu Donalda Tuska niż odpowiedzi na jasno postawione pytania. Ale kierunek prezydenta jest jasny: nie pozwoli na udziału Berka w TK ani na zmianę prezesa Święczkowskiego.

Problem w tym, że kompromisu nie przewiduje również obóz rządzący.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki: Rząd chce wpływać na wybory. Muszę być bardzo czujny

Koalicja 15 października nie cofnie się z Berkiem w TK

W Trybunale Konstytucyjnym wszystko idzie zgodnie z planem koalicji rządzącej. Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie, wszedł do TK mimo oporów Bogdana Święczkowskiego, który stracił zimną krew i może w związku z tym mieć problemy, a przed siedzibą Trybunału pojawił się przepychający się z policją Robert Bąkiewicz i politycy PiS. Koalicja 15 października nie spodziewała się jednak, że w obronę status quo w TK włączy się fizycznie prezydent Karol Nawrocki. 

– Prezydent dał się uwikłać i staje w jednym szeregu obok Bąkiewicza, Mateckiego, Goska i Kaczyńskiego – mówi nieoficjalnie w rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeden z architektów zmian w TK. Oficjalnie szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński podsumował wizytę głowy państwa w siedzibie TK: – Prezydent Nawrocki znalazł czas, żeby przyjechać do TK, wspierając anarchię Święczkowskiego. Na zaprzysiężenie sędziów wybranych przez Sejm czasu nie znalazł. Specyficzne rozumienie demokracji.

Dlatego można być niemal pewnym, że spór o TK szybko nie wygaśnie. A każda ze stron ma swój scenariusz rozwoju sytuacji.

Czytaj więcej

Maciej Berek w TK. Protestujący za ogrodzeniem, na miejscu jest prezes PiS

Karol Nawrocki włącza się do walki o TK

Włączenie się prezydenta ma nadać rangę zmianom w TK i zwrócić na nie uwagę opinii społecznej, ale i międzynarodowej – słyszymy z Pałacu Prezydenckiego. To dlatego Karol Nawrocki odwołał swoją wizytę w Słowenii ze względu na sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. – W związku z tą sytuacją, która miała miejsce dzisiaj, a która, można powiedzieć, swoje korzenie ma już od wielu miesięcy, czy ze swoimi korzeniami sięga wielu miesięcy, pan prezydent uznał, z uwagi na powagę tej sytuacji, że odwoła swoją wizytę w spotkaniu prezydentów państw Unii Europejskiej, która odbędzie się w dniu jutrzejszym i pojutrze w Słowenii – poinformował szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki.

W środę głowa państwa osobiście przyjechała do TK, przed którym protestowali politycy PiS oraz sympatycy partii, w tym były bliski współpracownik Nawrockiego i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. 

Czytaj więcej

Kataryna: Berek w TK. Piaskownica jest nasza

Donald Tusk i Karol Nawrocki nie cofną się w sprawie TK

Czy jesteśmy bliżej rozwiązania sporu o TK? – Myślę, że pod choinkę Trybunał już na pewno będzie dla wszystkich zapakowany jako prezent, działająca instytucja publiczna – powiedział Maciej Berek w Polsat News. Podobnie wypowiedział się Marcin Kierwiński z KO, szef MSWiA.

Z informacji „Rz” wynika, że rządzący uważają wariant siłowej zmiany w TK za ostateczność, a zmiany mają dokonać rękami sędziów TK. Większość z nich  chciałaby ustąpienia Święczkowskiego, który ma stracić immunitet i stanąć przed Trybunałem Stanu. 

Czy Święczkowski odpowie za użycie siły wobec Berka? Nowy sędzia TK złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej przez prezesa TK, który miał go wypchnąć z korytarza w siedzibie Trybunału. Jeśli sytuacja potwierdzi się, Święczkowski, który temu dziś zaprzecza, może mieć kłopoty. 

Obie strony nie cofną się. Pytanie, kto na tym politycznie zyska?

Czytaj więcej

Maciej Berek: Święczkowski ponosi odpowiedzialność za to, co się działo pod TK

Kto zyska na sporze o TK?

– Starcie, na którym zyskują ci, co zwykle, i tracą ci, co zwykle. To przejaw bipolaryzacji. Większości z nas skutki prac TK nie dotkną, a z problematyką identyfikują się najwierniejsi wyborcy. Ci, którzy są poza duopolem, mogą stracić, to szczególnie obie Konfederacje – komentuje w rozmowie z „Rz” prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

A czy prezydent zyska, włączając się w spór o TK? – Sytuacja głowy państwa jest komfortowa. Jest twarzą i symbolem prawicy, opozycji i jedynym, który może coś zrobić w sprawie TK. Nawrocki może pomóc docierać PiS do wyborców Konfederacji bez używania sztandaru partii. Same plusy, z punktu widzenia głowy państwa – konkluduje politolog.