- TK wykazał się głupotą podejmując tę decyzję w obecnym momencie. To pytanie było zadane w poprzedniej kadencji - przypomniał Kosiniak-Kamysz.
- Ten wyrok można podważyć ze względu na zasiadanie w Trybunale Konstytucyjnym pani (Krystyny) Pawłowicz, która podpisała się w poprzedniej kadencji pod podobnym wnioskiem (ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego - red.) - zauważył też prezes PSL.
- My podajemy rozwiązanie - niepublikowanie orzeczenia TK ze względu na stan wyższej konieczności i rozpisanie referendum. Jeśli to rozwiązanie nie zadziała - proponujemy wpisanie do konstytucji kompromisu aborcyjnego - mówił prezes PSL.
Kosiniak-Kamysz zapewniał też, że - wbrew słowom Jarosława Kaczyńskiego - opozycja nie podjudza do protestów. - Większość osób idzie za tym, by zachować kompromis (aborcyjny). One zostały wyciągnięte na ulice przez opozycję? Gdybyśmy mieli taką siłę sprawczą, wówczas nie bylibyśmy opozycją tylko rządzącymi - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
- Politycy są od tego, aby tworzyć rozwiązania, a nie problemy - tak prezes PSL uzasadnił projekt wpisania kompromisu aborcyjnego do konstytucji.
- My (PSL), jako opozycja przedstawiamy kolejne rozwiązania - dodał.
- Pytanie do innych klubów: często mówiliście o kompromisie, pytanie do każdego posła - jak ktoś jest za kompromisem to powinien podpisać się pod zmianą konstytucji - przekonywał Kosiniak-Kamysz.
- Ja z drogi do szukania rozwiązania nie zejdę - zapowiedział prezes PSL