- Współczesne społeczeństwo powinno zapewnić taką rekompensatę dając do zrozumienia, że praktyka ta była naganna - wyjaśnił minister zdrowia Gabriel Wikström w rozmowie z "Svenska Dagbladet".
W 1999 roku szwedzki parlament przyjął już ustawę, przyznającą odszkodowania w wysokości 175 tys. koron szwedzkich (ponad 20 tys. dolarów) ofiarom przymusowej sterylizacji dokonanej w latach 1935-1996. Przepisy te nie dotyczyły jednak transseksualistów - od nich aż do 2011 roku wymagano poddania się sterylizacji przed zmianą informacji o płci w urzędowych dokumentach.
W 2011 roku szwedzki Sąd Administracyjny uznał jednak, że zmuszanie transseksualistów do sterylizacji jest niezgodne z konstytucją i stanowi naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Między 1972 a 2011 rokiem z wnioskiem o urzędową zmianę płci wystąpiło 865 osób. 500 z nich poddało się sterylizacji.
Prawnik zajmujący się prawami osób transpłciowych Kerstin Burman w rozmowie z "Svenska Dagbladet" oceniła, że zmuszeni do sterylizacji transseksualiści powinni otrzymać odszkodowanie w wysokości ok. 300 tys. koron, co byłoby "sprawiedliwą sumą".
- Uszczerbek na zdrowiu, jakie doznali, nie był efektem zdarzenia losowego lecz naruszenia szwedzkiej konstytucji i konwencji praw człowieka. To powinno zostać uwzględnione przy ustalaniu wysokości odszkodowania - podkreśliła Burman.