Na nagraniach, które trafiły do mediów społecznościowych, widać parlamentarzystkę, która pokazała obraźliwy gest na krótko przed rezygnacją premiera Borisa Johnsona.
Wyjaśniając swoje zachowanie, powiedziała, że grupa przed bramą "obrażała posłów... co jest niestety zbyt powszechne".
Tłumaczyła, że powinna była wykazać się większym opanowaniem "ale jest tylko człowiekiem". Wyjaśniła, że tego dnia pojawiła się na Downing Street, aby obejrzeć przemówienie premiera.
Słyszano również, że Jenkyns krzyczała w stronę tłumu, gdy opuszczała Downing Street po przemówieniu Johnsona. - Ten, kto śmieje się ostatni, śmieje się najgłośniej. Poczekajcie i zobaczcie - mówiła.
Minister opublikowała na Twitterze oświadczenie, w którym wyjaśniła, że otrzymała "ogromne ilości obelg od niektórych osób, które były tam przez lata".
"Miałam również siedem gróźb śmierci w ciągu ostatnich czterech lat. Dwa z nich były w ostatnich tygodniach i są obecnie badane przez policję" - dodała.
"Zareagowałem i stanąłem w obronie siebie. Tylko dlaczego ktoś ma znosić takie traktowanie" - pytała.