Rzeczpospolita: W 2015 r. odpowiadał pan za kampanię wyborczą PiS w sieci. Potem został pan – jak mówili złośliwi – ministrem od Facebooka. Po co taka funkcja w Kancelarii Premiera?
Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w KPRM: PiS jako pierwsza partia polityczna w Polsce podeszła poważnie do kampanii w internecie. Prezes Jarosław Kaczyński i szefowa sztabu wyborczego Beata Szydło zwrócili uwagę, że trzeba się do tej dziedziny przyłożyć. Dziś w KPRM pracuję z panią premier, ponieważ uznała, że powinien być ktoś, kto będzie koordynował tematy związane z polityką informacyjną rządu w sieci. Chodzi o to, by projekty, którym trzeba dać wsparcie ze strony premiera, takie wsparcie otrzymały.