Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedstawiło główne założenia tzw. małej ustawy innowacyjnej. Projekt nie jest nowy, bo podobny został przyjęty przez Sejm poprzedniej kadencji.
– Mamy teraz korektę tamtej ustawy – przyznaje Piotr Dardziński, podsekretarz stanu w resorcie.
Ma być ona odpowiedzią na niską innowacyjność gospodarki i pułapkę średniego rozwoju. Dla MNiSW priorytetem jest też ułatwienie współpracy nauki z przemysłem.
Ustawa zakłada m.in. całkowite zniesienie opodatkowania podatkiem dochodowym aportu własności intelektualnej i przemysłowej. To zmiana w stosunku do obowiązującej ustawy, która taką ulgę przewiduje tylko na dwa lata, a jej termin kończy się w styczniu 2017 r.
Inną zmianą jest podwyższenie kwoty odliczenia kosztów na działalność. Resort pochwalił się, że teraz odpisy podatkowe będziemy mieli na wyższym poziomie niż Holendrzy, co jest sporym sukcesem. – Odpisy podatkowe są ważne dla przedsiębiorców, dlatego je podnieśliśmy – mówi Dardziński.
Obecnie przedsiębiorcy mogą odliczyć 30 proc. kosztów osobowych, po zmianie będzie to 50-proc. Możliwość odpisu innych kosztów, jak nabycie materiałów czy ekspertyz, kształtuje się obecnie na poziomie 20 proc. dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw oraz 10 proc. dla pozostałych. Korekta zmienia ten poziom na 50 proc. dla tych pierwszych grup i 30 proc. dla reszty.
– Dla przedsiębiorców powinno być ważne wydłużenie z trzech do sześciu lat możliwości odliczenia kosztów na działalność – wskazuje na inny atut ustawy wicepremier Jarosław Gowin.
Nowości projektu obejmują także obszar nauki. Ustawa zakłada np., że jednostki naukowe będą miały obowiązek przeznaczania 0,5 proc. dotacji przyznanej na potencjał badawczy na finansowanie komercjalizacji wyników badań i prac rozwojowych. Obecnie wszelkie innowacje najwyższe przychody uzyskują po pięciu latach od udzielenia licencji, teraz tego ograniczenia ma już nie być, co powinno zachęcić wynalazców do komercjalizacji badań.
Do końca sierpnia będą trwały konsultacje, na których podstawie zostanie opracowana „duża ustawa", która ma obowiązywać od początku 2018 r. Nie będzie obszerna, ale ma mieć dużo załączników dotyczących rozporządzeń. – To, co może w niej podlegać później modyfikacjom, to tylko wysokość odpisów podatkowych – zapowiada Dardziński.