Łapiński to weteran kampanii PiS. Opinii publicznej ten były wicerzecznik PiS był znany głównie jako rzecznik sztabu kampanii Szydło i sztabowiec prezydenta Dudy. Bliski współpracownik Marcina Mastalerka w dwóch zwycięskich kampaniach wyborczych PiS w 2015 roku był jednak marginalizowany w PiS od czasu wyborów. Skonfliktował się z rzecznik Beatą Mazurek. Łapiński - mimo braku wymaganej w PiS zgody - pojawiał się w programach politycznych bez akceptacji Biura Prasowego, wielokrotnie odcinał się też od głównej linii PiS, ale zawsze z troską o wizerunek partii, nigdy nie kwestionując fundamentów czy pozycji Jarosława Kaczyńskiego. “Nie dostaję przekazów dnia” - powiedział w czasie jednej z rozmów w Radiu ZET Łapiński. Wielokrotnie podkreślał, że PiS brakuje kampanijnej dyscypliny w sprawach takich jak kwestia Bartłomieja Misiewicza. W dniu ogłoszenia jego nominacji ukazał się wywiad z Łapińskim w DGP, w którym nowy rzecznik KPRP mówi: “Dobija mnie, że kampanijny trud wielu osób, w tym mój, jest marnotrawiony. Nie po to harowałem, by teraz nasza praca była przekreślana przez niemądre wypowiedzi, głupie decyzje czy niegodne zachowania ludzi, których wtedy wokół nas nie było. Ja pamiętam, z kim pracowałem”. To esencja całego przekazu Łapińskiego od wyborów.