Polska Fundacja Narodowa poinformowała w piątek o kampanii dotyczącej reformy wymiaru sprawiedliwości, która ma obejmować m.in. serię billboardów z hasłami dotyczącymi zmian i odesłaniem do specjalnej strony internetowej. Według PFN jej działania mają na celu wyjaśnienie polskiej i światowej opinii publicznej znaczenie reform wymiaru sprawiedliwości oraz pokazania, że znajdują się one w nurcie europejskiego i światowego dziedzictwa demokratycznego.

Obecna na konferencji premier Beata Szydło przekonywała, że kampania informacja PFN ma przede wszystkim uzmysłowić wszystkim, jak "wiele patologii" jest w tej chwili w systemie sprawiedliwości w Polsce. Kampanię Polskiej Fundacji Narodowej o wymiarze sprawiedliwości uznała za "konieczną i potrzebną".

Dowiedz się więcej » Nie tylko billboardy. Jest pierwszy spot kampanii "Sprawiedliwe sądy"

"Beata Szydło potwierdziła: rząd wyprowadza pieniądze z państwowych firm na partyjną propagandę" - skomentował wypowiedzi premier Adrian Zandberg. "Sto milionów złotych rocznie to więcej niż budżet wszystkich partii politycznych w Polsce" - zauważył.

Jeden z liderów partii Razem ironicznie skomentował, że "prorządowe billboardy w polskich miastach to niezbędny element promocji gospodarki za granicą".

"Jesteście, panie i panowie z PiS, żałosnymi geszefciarzami. Macie gęby pełne prawa i sprawiedliwości - a kiedy nikt nie patrzy, wyciągacie miliony złotych z państwowych firm. Na chama omijacie zasady finansowania działalności politycznej w Polsce" - napisał Zandberg na swojej stronie na Facebooku.

"Sądzicie pewnie, że jesteście bardzo sprytni, a #aferabillboardowa wam się opłaci. Że "ciemny lud to kupi". (...) Nie doceniacie Polek i Polaków. Na tym ordynarnym skoku na państwowe pieniądze mocno się przejedziecie" - zapowiedział Zandberg.

W czwartek partia Razem złożyła w tej sprawie doniesienie do Najwyższej Izby Kontroli. „Jeśli doniesienia medialne są prawdziwe, mamy do czynienia ze zwykłym złodziejstwem” – podkreśliło ugrupowanie w swoim oświadczeniu.