– Jak już mówiłem, głównym sposobem władzy na odnoszenie zwycięstw w wyborach wcale nie jest fałszowanie wyników, ale niedopuszczanie opozycyjnych kandydatów. Jak tylko w wyborach mogą uczestniczyć wszyscy, od razu zmienia się sytuacja polityczna – optymistycznie podsumował niedzielne głosowanie opozycjonista Aleksiej Nawalnyj.
Chodziło mu o wyniki w 14 rejonach Moskwy (gdzie wybierano dzielnicowych radnych), w których zaskakujące zwycięstwo odnieśli opozycjoniści. W jednym z nich Ilja Jaszyn, były współpracownik zamordowanego Borysa Niemcowa, szef ruchu Solidarność, kilkakrotnie zatrzymywany przez policję (również na Białorusi) wraz ze współpracownikami zdobył siedem mandatów, a rządząca partia Putina Jedna Rosja – trzy.