Łącznie na potrzeby programu hodowli psów, które mogą następnie służyć w jednostkach wojskowych, a także policji, Szwedzkie Siły Zbrojne kupiły 90 owczarków niemieckich.

Dziennikarze programu "Kaliber", którzy dotarli do rachunków za 59 psów, alarmują jednak, że pieniądze na ten cel zostały wydane niezgodnie z prawem, ponieważ szwedzka armia nie rozpisała przetargu na zakup psów, co - biorąc pod uwagę wydaną na ten cel kwotę - było konieczne.

Fredrik Steen, ekspert ds. hodowli psów, który w przeszłości szkolił psy policyjne twierdzi, że kwoty, za jakie kupowano zwierzęta były "całkowicie niezrozumiałe".

- Nigdy czegoś takiego (tak wysokich cen - red.) nie widziałem - mówi.

Co więcej spośród 59 psów kupionych przez armię większość stanowią młode osobniki, które jeszcze nie miały szczeniaków. W związku z czym nie ma pewności, czy zwierzęta sprawdzą się w programie hodowli psów.

Problemem jest również fakt, że armia nie ogłosiła przetargu publicznego na zakup zwierząt. Rzecznik armii zapewnia jednak, że zakup był konsultowany z prawnikami, którzy dali mu zielone światło.