Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższy weekend na Lulę (tak nazywa się w Brazylii byłego prezydenta) głosowałoby 48 proc. respondentów, a na Bolsonaro - 21 procent - wynika z sondażu przeprowadzonego przez agencję Inteligencia em Pesquisa e Consultoria (IPEC).

Sondaż opublikował serwis internetowy G1.

Trzecie miejsce w sondażu zajął Sergio Moro, były sędzia zajmujący się walką z korupcją, który przyczynił się do uwięzienia Luli przed dołączeniem do administracji Bolsonaro. Potem jednak drogi Moro i Bolsonaro się rozeszły. Były sędzia uzyskał w sondażu 6 proc. wskazań.

Czytaj więcej

Bolsonaro o lockdownach: Wybrałem właściwą stronę

W wersji sondażu, która uwzględniała tylko tych trzech kandydatów Lula uzyskał 49 proc. wskazań, Bolsonaro - 22 proc., a Moro - 8 proc.

Wyniki sondażu są podobne do wyników sondażu IPEC z czerwca i świadczą o tym, że Bolsonaro ma problem z odzyskaniem wyborców, których stracił w pierwszej połowie roku, w dużej mierze w związku ze sposobem zarządzaniem epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w Brazylii.

Wiosną 2021 roku Sąd Najwyższy Brazylii anulował wszystkie wyroki skazujące Lulę i przywrócił mu prawa publiczn

W Brazylii zmarło ponad 600 tys. chorych na COVID-19.

Sondaż dowodzi też powrotu do wielkiej politycznej gry Luli, prezydenta kraju w latach 2003-2011. Kiedy Bolsonaro dochodził do władzy były prezydent przebywał w więzieniu, ale wiosną 2021 roku Sąd Najwyższy Brazylii anulował wszystkie wyroki skazujące Lulę i przywrócił mu prawa publiczne, dzięki czemu lewicowy polityk może ponownie ubiegać się o prezydenturę.

Sondaż IPEC przeprowadzono na grupie 2 002 osób, między 9 a 13 grudnia w 144 miastach Brazylii. Margines błędu wynosi 2 punkty procentowe.