W wydanym oświadczeniu prezydent Zeman zapowiedział, że jest gotów powołać resztę gabinetu. Odrzucenie kandydatury szefa MSZ może doprowadzić do sportu z nowym premierem, liderem centroprawicowej Obywatelskiej Partii Demokratycznej, Petrem Fialą.

Premier poparł kandydata na ministra spraw zagranicznych, Jana Lipavsky'ego z liberalnej Partii Piratów, która jest częścią koalicji rządowej.

W ocenie Zemana, Lipavsky'emu brakuje kwalifikacji. Dodał, że odrzuca "zdystansowane" stanowisko Lipavsky'ego w sprawie Izraela i Grupy Wyszehradzkiej, której członkowie - Polska i Węgry - mają zatargi z europejskimi partnerami w sprawie rządów prawa.

Czesi mają silne relacje z Izraelem, a koalicja Fiali zobowiązała się do utrzymania tej linii.

Czytaj więcej

Prezydent Zeman mianował nowego premiera Czech. Z przezroczystego boksu

Lipavsky podpisał w lutym, wraz z ponad 400 innymi europejskimi politykami, list przeciwko rozbudowie osiedli na Zachodnim Brzegu. Był również przeciwny przeniesieniu czeskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Partia Piratów skrytykowała partnera z Grupy Wyszehradzkiej, Węgry, za to, co szef partii nazwał "autorytarnymi tendencjami". Skrytykowali również sympatie Zemana wobec Chin i Rosji, choć Zeman nie wymienił tych stanowisk w swoim oświadczeniu.

Zgodnie z konstytucją, prezydent powołuje ministrów nominowanych przez premiera. Fiala zapowiedział, że skieruje sprawę do sądu.

"Konieczne jest, by Trybunał Konstytucyjny raz na zawsze rozstrzygnął kwestię władz w powoływaniu nowych członków rządu" - napisał na Twitterze. Dodał, że swój kolejny ruch ogłosi w poniedziałek.

Gabinet Fiali ma zostać powołany przed Bożym Narodzeniem. Nie wiadomo, czy spór o Lipavsky'ego wpłynie na ten termin.