Rozpatrywana była apelacja od styczniowego wyroku, w którym sąd orzekł, że Assange nie powinien być ekstradytowany do USA z powodu zagrożenia zastosowania wobec niego bardzo surowych warunków więziennych i w konsekwencji - samobójstwem.

Władze USA zapewniły jednak, że wobec Australijczyka nie zostaną zastosowane takie środki, chyba ze popełni czyn, który je spowoduje. Prawnicy z Waszyngtonu zapewnili też brytyjski sąd, że Assange będzie mógł odbyć wyrok w rodzinnej Australii oraz że nie zostanie osadzony w izolatce.

Czytaj więcej

Sąd w Wielkiej Brytanii odmówił ekstradycji Juliana Assange'a do USA

Nie jest jasne, czy Assange może wnieść kolejną apelację.

Prawnicy Australijczyka twierdzą, że jeśli zostanie osądzony w USA, Assange'owi grozi 175 lat więzienia. Władze USA za bardziej prawdopodobny uważają wyrok 4-6 lat więzienia.

Assange jest oskarżony ujawnienie w latach 2010-2011 tysięcy tajnych dokumentów. Władze wystosowały przeciwko niemu 18 zarzutów, m.in. o spiskowanie w celu włamania się do wojskowych baz danych, w celu zdobycia poufnych informacji dotyczących wojen w Afganistanie i Iraku, które następnie zostały opublikowane na stronach WikiLeaks.

Według Assange'a i jego zwolenników informacje te ujawniły m.in. nadużycia armii USA, ale amerykańscy prokuratorzy twierdzą, że wyciek dokumentów zagrażał życiu wielu osób, dlatego Stany starały się o ekstradycję Assange'a.