- Amerykańscy sportowcy wezmą udział w igrzyskach i będą mieli pełne poparcie rządu USA - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki.

Amerykańskie władze uważają, że presja stosowana wobec Ujgurów w Sinciangu kwalifikują się jako ludobójstwo. 

CNN i NBC już w niedzielę zapowiadały, że rząd USA może zbojkotować igrzyska. Pekin ocenił, że taki ruch byłby "czystą grą".

- Zimowe Igrzyska Olimpijskie nie są sceną dla politycznej pozerstwa i manipulacji - powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Zhao Lijian.

Czytaj więcej

Przedstawiciele władz USA zbojkotują igrzyska w Pekinie

- Jeśli Stany Zjednoczone będą chciały postawić na swoim, Chiny podejmą zdecydowane kroki - dodał Zhao.

Obrońcy praw człowieka twierdzą, że co najmniej milion Ujgurów i innych przedstawicieli muzułmańskich mniejszości zostało uwięzionych w obozach w Sinciangu. Chiny są również oskarżane o przymusową sterylizację kobiet i narzucanie pracy przymusowej.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się zaledwie sześć miesięcy po opóźnionych przez pandemię Letnich Igrzyskach w Tokio, rozpoczną się 4 lutego. Rywalizacja będzie prowadzona w "zamkniętej bańce" z powodu ograniczeń związanych z Covid-19.