Kijów odrzuca te oskarżenia.

Do zatrzymania doszło w czasie, gdy - od kilkunastu dni - USA, NATO i Ukraina wyrażają obawy, iż koncentracja rosyjskich wojsk w pobliżu granic Ukrainy może być zapowiedzią agresji Rosji przeciwko sąsiadowi. Rosja miała zgromadzić w pobliżu ukraińskich granic niemal 100 tysięcy żołnierzy.

Rosja wielokrotnie zapewniała, że nie zamierza atakować Ukrainy, ale jednocześnie przedstawiciele władz w Moskwie wyrażają obawy, że to Ukraina przygotowuje się do działań militarnych przeciwko prorosyjskim separatystom w Donbasie.

Czytaj więcej

Kreml: Chęć odzyskania Krymu przez Ukrainę bezpośrednim zagrożeniem dla Rosji

Teraz rosyjska, Federalna Służba Bezpieczeństwa informuje o aresztowaniu domniemanego agenta wywiadu z Ukrainy, przy którym znaleziono dwa ładunki wybuchowe domowej roboty, które miały być przemycone na terytorium Rosji przez granicę.

Ukraińska służba bezpieczeństwa (SBU) zaprzeczyła oskarżeniom Rosjan

Dwóch innych domniemanych agentów wywiadu miało zostać zatrzymanych w związku z gromadzeniem przez nich informacji wywiadowczych w Rosji oraz wykonywaniem nagrań na których utrwalano "infrastrukturę transportową" oraz "strategicznie ważne przedsiębiorstwa" rosyjskie.

Ukraiński wywiad wojskowy odmówił komentarza w tej sprawie. Ukraińska służba bezpieczeństwa (SBU) zaprzeczyła oskarżeniom Rosjan.

"Takie oświadczenia FSB powinny być postrzegane wyłącznie przez pryzmat wojny hybrydowej, w której propaganda i rozpowszechnianie fałszywych informacji odgrywa ważną rolę" - głosi komunikat SBU.