- Trwa wyścig zbrojeń, niekoniecznie jeśli chodzi o liczbę, lecz jakość uzbrojenia - stwierdził Kendall. - Ten wyścig zbrojeń trwa już pewien czas. Chiny są w nim bardzo agresywne - dodał.

W październiku przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Mark Milley potwierdził, że Chiny przeprowadziły test broni hipersonicznej, która ma - w zamyśle - być w stanie przełamać system amerykańskiej obrony przeciwrakietowej.

Pentagon przeprowadził w tym roku kilka testów hipersonicznych systemów uzbrojenia.

Czytaj więcej

Minister obrony Rosji zameldował Putinowi o udanym teście broni hipersonicznej

Pociski hipersoniczne są w stanie poruszać się w górnej warstwie atmosfery ziemi z prędkością pięciokrotnie większą, niż prędkość dźwięku - czyli z prędkością ok. 6,2 tys. km na godzinę.

Kendall przyznał, że USA skupiając się na operacjach w Iraku i Afganistanie, nie przykładały należytej uwagi do rozwoju hipersonicznych systemów uzbrojenia.

6 200 km/h

Z taką prędkością poruszają się pociski hipersoniczne

Sekretarz ds. sił powietrznych liczy, że w kolejnej perspektywie budżetowej znajdą się środki na wycofanie ze służby starszych i drogich w utrzymaniu systemów uzbrojenia, na rzecz nowoczesnych systemów uzbrojenia, w tym na rozwój programów broni hipersonicznej.

- Kocham samoloty A-10. C-130 to wspaniały samolot i bardzo efektywny w wielu misjach. MQ-9 też był skuteczny w działaniach antyterrorystycznych. Wszystkie one są nadal użyteczne, ale żaden nie przestraszy Chin - oświadczył Kendall.