Występując na konferencji prasowej Zełenski stwierdził, że Ukraina ma "pełną kontrolę nad swoimi granicami i jest gotowa na eskalację w relacjach z Rosją".

- Mierzymy się z wyzwaniami, nie tylko ze strony Federacji Rosyjskiej i możliwej eskalacji - mamy też wyzwania natury wewnętrznej. Otrzymałem informację, że zamach stanu ma mieć miejsce w naszym kraju 1-2 grudnia - stwierdził prezydent Ukrainy.

Musimy polegać na nas, na naszej armii. Mamy silną armię, wyposażoną w nowoczesny sprzęt

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy

- Możliwość eskalacji wojskowej ze strony Rosji istnieje codziennie, ale Ukraina jest na to w pełni gotowa - mówił też Zełenski.

- Jesteśmy na wojnie od ośmiu lat, w czasie których doszło do potężnej eskalacji ze strony Rosji i wspieranych przez Rosję bojowników. Ale sądzę, że dziś jesteśmy zastraszani. Chcę powiedzieć, że akcja zastraszania na dużą skalę jest prowadzona przez niektóre media, że wojna czeka nas jutro. Co musimy wiedzieć? W pełni kontrolujemy granicę i jesteśmy w pełni gotowi na wszelką eskalację - stwierdził prezydent Ukrainy.

Czytaj więcej

Aleksander Łukaszenko: USA chcą rozpętać wojnę rękami Polaków i Ukraińców

- Po pierwsze musimy polegać na nas, na naszej armii. Mamy silną armię, wyposażoną w nowoczesny sprzęt. Robimy to niezbyt szybko, ale jednak, podnosimy wynagrodzenia żołnierzy, ponieważ musimy zwiększać ich motywację - mówił Zełenski.

Ukraiński wywiad szacuje, że Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ok. 92 tysięcy żołnierzy. Według informacji ukraińskiego wywiadu Rosja ma przygotowywać się do interwencji zbrojnej na Ukrainie "pod koniec stycznia, lub na początku lutego 2022 roku".