Reklama

Kosiniak-Kamysz: Nie wykluczam koalicji PSL z Porozumieniem

Potrzebne są jasne stanowiska. Jeżeli będą takie, jak pani minister Anny Korneckiej, to jest wspólna przestrzeń do rozmowy - tak szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada na pytanie o możliwości współpracy z Porozumieniem Jarosława Gowina.
Kosiniak-Kamysz: Nie wykluczam koalicji PSL z Porozumieniem

Foto: PAP, Piotr Polak

amk

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz komentował w Kielcach dymisję wiceminister rozwoju, pracy i technologii. Anna Kornecka z Porozumienia została zdymisjonowana przez premiera Mateusza Morawieckiego za krytykę założeń "Polskiego Ładu" PiS.

Krytykowała przede wszystkim zmiany podatkowe, jakie zakłada sztandarowy program PiS i mówiła, że zapewniania Morawieckiego, że na "Polskim Ładzie" skorzysta 90 proc. Polaków, są nieprawdziwe.

Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że PSL, jako reprezentacja małych i średnich przedsiębiorstw, nie wyklucza koalicji z Porozumieniem.

Podkreślił, że obie partie współpracują od dawna, ale do tego, by zawiązać koalicję, "jest potrzebne działanie i współdziałanie w określonych sprawach".

Lider ludowców stwierdził, że za wcześnie jest, by mówić o koalicji w kontekście wyborów, ale ponieważ PSL, podobnie jak Porozumienie, reprezentuje małych i średnich przedsiębiorców, "jest wspólna przestrzeń do rozmowy".

Reklama
Reklama

Tym bardziej - podkreślił Kosiniak-Kamysz - jeśli stanowisko Porozumienia będzie takie jak Anny Korneckiej, która wykazała się odwagą mówiąc prawdę, że premier, przekonując o korzyściach dla 90 proc. Polaków -  kłamie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Polityka
Prezydent popełnia coraz większe błędy. Zła passa Karola Nawrockiego
Polityka
„Polski SAFE 0 proc.”: Koalicja rozważy zmodyfikowany pomysł Nawrockiego?
Polityka
Donald Tusk: Karol Nawrocki poleciał na Węgry wbrew rekomendacji rządu. „Ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie”
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama