Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę w sprawie cen prądu. Wcześniej ustawę bez poprawek przyjęto w Sejmie i Senacie. Wprowadzono w ten sposób mechanizmy, które mają na celu pozostawienie rachunków za energię na poziomie z roku 2018.

Nowe regulacje wprowadzają cztery mechanizmy, które mają sprawić, by rachunki za prąd w 2019 r. nie wzrosły.

 

Pierwszym z nich jest obniżenie podatku akcyzowego z 20 zł na 5 zł za 1 megawatogodzinę (MWh) energii elektrycznej. To zmniejszy przychody do budżetu państwa o 1,85 mld zł. Kolejny element to obniżenie uwzględnionej na rachunkach za prąd tzw. opłaty przejściowej dla wszystkich odbiorców (stanowi ona wsparcie dla firm energetycznych z tytułu likwidacji kontraktów długoterminowych) o 95 proc., co kosztować będzie w sumie 2,24 mld zł.

Michał Dworczyk w rozmowie z radiową Jedynką powiedział, że ceny prądu rosną. - To jest wynik zgody w 2008 roku rządu kierowanego wówczas przez premiera Donalda Tuska na określoną politykę klimatyczną - powiedział szef kancelarii premiera.

- Nie chcemy przerzucać  tych konsekwencji na odbiorców indywidualnych, samorządy. Stąd te rozwiązania, które zostały przyjęte - dodał.