Donald Tusk zapowiedział dzisiaj, że w sytuacji weta, rząd będzie się starał doprowadzić do jego odrzucenia. Kluczowe jest teraz to, co co zrobi Lewica - jeśli poprze weto - ustawa upadnie.

Nowa ustawa medialna likwiduje abonament rtv, a w zamian wprowadza finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa. O wysokości funduszy ma decydować każdego roku parlament, przyjmując ustawę budżetową.

- Lech Kaczyński zdecydował o zawetowaniu ustawy medialnej ponieważ uznał, że nie rozwiązałaby najważniejszych problemów, przed jakimi stoją media publiczne, ale stworzyłaby nowe poważniejsze zagrożenia - powiedział szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.

Prezydenta przekonały konsultacje z przedstawicielami świata kultury, środowisk dziennikarskich i twórczych. - Wszyscy apelowali do prezydenta, żeby ustawę zawetował - zaznaczył.

Lech Kaczyński wziął pod uwagę krytyczną ocenę ustawy wyrażoną przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Helsińską Fundację Praw Człowieka i OBWE.

[srodtytul]Tusk: czas na stanowisko klubów[/srodtytul]

- Mam nadzieję, że w rozmowach międzyklubowych znajdzie się taką atmosferę na rzecz de facto ratowania mediów publicznych, a także bardzo rzetelnego traktowania klientów publicznych - powiedział premier Donald Tusk.

- Lewica sama musi się przekonać do tego, że warto zrobić naprawdę sensowny ład medialny i przede wszystkim zakończyć to, co się w tej chwili dzieje w mediach publicznych. Ten bałagan tak, czy inaczej wymaga zakończenia - podkreślił Tusk.

- Za dwa-trzy tygodnie zapadnie decyzja, jak posłowie klubu Lewicy będą głosować - zapowiedział szef klubu i lider SLD Grzegorz Napieralski. Dodał, że oprócz klubu w tej sprawie wypowie się także zarząd krajowy Sojuszu.