Prezydent mówił, że "dziś na temat Funduszu Odbudowy" toczą się prace w polskim Sejmie i "będą głosowania".

- W zeszłym tygodniu ja odbyłem spotkanie z ekspertami w ramach Komitetu ds. Polityki Międzynarodowej - podkreślił prezydent.

- To są propozycje, które budzą dyskusje zarówno w opozycji, jak i samej koalicji. Te dyskusje miały miejsce również w Zjednoczonej Prawicy. To dobrze, że ta dyskusja i różne głosy pojawiają się również w mediach, tak aby wszyscy mogli się z nimi zapoznać - kontynuował Duda.

Głosowanie przeciwko ratyfikacji Funduszu Odbudowy zapowiadają politycy Solidarnej Polski i Konfederacji, którzy uważają, że ratyfikacja Funduszu będzie oznaczać ograniczenie suwerenności Polski.

- Dla mnie ważne były głosy ekspertów: eksperci podnosili różnego rodzaju wątpliwości, np. czy nie jest tak, że poprzez ten mechanizm próbuje się utworzyć rzeczywistą unię fiskalną, problem mechanizmu warunkowości (uzależnienia wypłaty środków unijnych od kryterium praworządnośći - red.) - mówił prezydent.

- To są te kwestie, nad którymi się dyskutuje, one budzą znaki zapytania - przyznał Duda.

Jednocześnie prezydent stwierdził jednak, że "jest to niezwykle potrzebny instrument dzisiaj w Europie", którego potrzebuje również Polska mimo tego, iż nasz kraj "ma szczęście, że stosunkowo dobrze, od strony gospodarczej, przeszedł przez pandemię koronawirusa".

- Przez pandemię koronawirusa przeszliśmy stosunkowo pomyślnie, nasza sytuacja jest dobra. To nie zmienia faktu, że także nam te fundusze są bardzo potrzebne i z całą pewnością będą stanowiły ogromny impuls dla naszego rozwoju gospodarczego - mówił Duda.

Jak dodał odpowiedź ekspertów, z którymi rozmawiał brzmiała "byłoby grzechem tę szansę porzucić".

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

 - Kiedyś nie mogliśmy skorzystać z planu Marshalla, dziś jesteśmy państwem suwerennym, niech ta decyzja będzie na "tak" - podsumował prezydent.