"Rada polityczna partii na swoim spotkaniu przeanalizowała przebieg kampanii wyborczej i słusznie stwierdziła, że szykowane są bezprecedensowe, rażące oszustwa wyborcze" - stwierdził Moroz w oświadczeniu wydanym na Facebooku.

"Szefostwo partii uważa za niewłaściwe kontynuowanie mojego udziału w kampanii, która stała się polityczną farsą, a tym samym zaakceptowanie jej przebiegu. Biorąc powyższe pod uwagę, proszę, aby nie brać mnie pod uwagę jako kandydata na prezydenta Ukrainy" - dodał Moroz.

Poparcie w sondażach dla Moroza było na śladowym poziomie.

W tegorocznej kampanii Ukraina ustanowiła nowy rekord liczby kandydatów w wyścigu o najwyższe stanowisko w państwie. Łącznie zarejestrowano 44 kandydatów. Obecnie jest ich "tylko" 39, po tym jak kilku kandydatów wycofało się z wyborów. I bez nich "kartka" do głosowania będzie miała rekordową długość 0,8 metra - zauważa Ukrinform.

Największe szanse na wygraną ma znany aktor i kabareciarz Wołodymyr Zelenski, który nigdy dotąd nie miał styczności z polityką.

Dowiedz się więcej: Znany komik na drodze do prezydentury