- Jeżeli nauczyciele stracą nadzieję na godną płacę, jeżeli stracą nadzieję, że kiedykolwiek dostaną pieniądze, które umożliwią im funkcjonowanie, to część z nich, tych najbardziej ambitnych, aktywnych, odejdzie z zawodu - oceniła w rozmowie z Polsat News Katarzyna Lubnauer.
Czytaj także:
Uniwersytet Warszawski popiera strajk nauczycieli
Sondaż: Podwyżki dla nauczycieli nawet kosztem „piątki” PiS
- Nauczyciele nie dostają pensji za czas strajku, a każdy wie, że nie zarabiają dużo. Dodatkowo, nauczyciele często się czują w stosunku do rodziców bardzo odpowiedzialni. Ja bym oczekiwała tej samej odpowiedzialności od rządzących. To rząd ma wszystkie karty, żeby rozwiązać problem nauczycieli - dodała liderka Nowoczesnej.
Lubnauer skomentowała również zmiany w edukacji, które zaszły po dojściu PiS do władzy. - To, co się stało w ramach "deformy" edukacji minister Zalewskiej, to jest to, co ja nazywam mordowaniem polskiej edukacji, mordowaniem ostatecznej autonomii nauczyciela. Nauczyciel ma jeszcze mniej swobody decydowania o tym czego, kogo uczy, w jaki sposób, jaką lekturę wybierze, właściwie te programy są bardzo sztywne - powiedziała.