Większość marines dotarło do Norwegii na pokładzie samolotu wojskowego, który wylądował na lotnisku w Trondheim 16 stycznia. USA podkreśla, że przybycie amerykańskich żołnierzy do tego kraju to efekt dwustronnego porozumienia zawartego między Oslo a Waszyngtonem.

Żołnierze, którzy obecnie przybyli do Norwegii zostaną zrotowani za sześć miesięcy przez kolejną zmianę, która również pozostanie w Norwegii przez pół roku.

Pułkownik Hakon Waro z norweskich sił zbrojnych wyjaśnia, że żołnierze USA przejdą w Norwegii szkolenie z działań w warunkach zimowych.

- Obejmuje ono m.in. efektywne poruszanie się przy niskich temperaturach i na zaśnieżonym terenie, a także informacje na temat właściwej diety oraz utrzymania uzbrojenia w dobrym stanie w warunkach zimowych - wyjaśnia.

- Ten ruch nie poprawni naszych relacji - skomentowała przybycie żołnierzy do Norwegii rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

- Zamiast rozwijać gospodarczą współpracę, Norwegia woli rozmieszczać amerykańskich żołnierzy na swoim terytorium - dodała.