Reklama

Grzegorz Krychowiak: Zrozumiałem, że jestem wybrańcem

– Nie czułem wstydu, nie miałem kompleksów. Zrozumiałem, że jestem wybrańcem, że to szansa, której zwyczajnie nie mogę zmarnować – mówi Michałowi Kołodziejczykowi piłkarz reprezentacji Polski Grzegorz Krychowiak
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Grzegorz Krychowiak

Grzegorz Krychowiak

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak

Reklama
Reklama
Reklama

Plus Minus: Lubi pan pieniądze?

Grzegorz Krychowiak: Nigdy nie były dla mnie motywacją do gry w piłkę. Futbol był, jest i będzie przyjemnością, czymś, co daje mi frajdę. Jak dziecku. O pieniądzach nie myślałem. Wszyscy mądrzy ludzie, którzy mnie otaczali, wbijali mi do głowy, że myślenie o stanie konta zabije we mnie radość, a bez radości na pewno nie będę lepszy na boisku. Kiedy robi się to, co się kocha – i nie musi to nawet być piłka nożna – sukcesy w końcu przyjdą, a pieniądze z nimi. Nie grałem po to, żeby zarobić. Nie wydawałem w myślach niezarobionych kwot, nie przeliczałem euro na złotówki i odwrotnie. Zawsze starałem się robić krok do przodu i czerpać z tego przyjemność.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama