Warszawskie liceum. Rozmowa klasowa za pośrednictwem mediów społecznościowych
i komunikatorów głosowych. Jedna z dziewcząt deklaruje, że nie idzie na strajk kobiet, że nie skorzysta ze zwolnienia od dyrektora i nigdzie nie pójdzie, że jest za życiem (swoją drogą ciekawy to nonkonformizm i strajk, który ma zgodę i wsparcie dyrekcji i sporej części kadry). Jest sama, przeciwko niej wszyscy inni. Jedna z koleżanek mówi, że dobrze, że nie są w realu, boby jej przyp...doliła. Wytrwała, nie poszła, ale to nie było dla niej proste.