Wierzysz na przykład, że za sznurki światowej polityki pociąga jakiś mniej lub bardziej określony tajemniczy krąg? Że są nim Żydzi, tajemnicza grupa Bilderberg, Komisja Trójstronna, masoni, ekolodzy albo Bank Światowy? Że wszystkie nasze wysiłki są niczym wobec woli jakichś zaśniedziałych starców, którzy spotykają się raz do roku na starym praskim cmentarzu, albo odwrotnie, w luksusowym hotelu i mając w kieszeni wszystkich polityków świata, ustalają każdą z decyzji, sterują światową polityką i światowymi finansami? Wszystko w kompletnej dyskrecji, z żelazną konsekwencją i piekielnie skutecznie. Może tak jest, a jeśli jest, to od kogo się zaczęło?