Reklama

Bogusław Chrabota: Wojna z Iranem. Excel wygrał z wartościami i prawami człowieka

Z pewnością przez chwilę może odetchnąć od wojny. Wojna jest wszak zła. Ale czy można ją nazwać sprawiedliwą, jeśli tylko wzmacnia okrutny wobec własnego narodu reżim?
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian trzyma memorandum podpisane z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian trzyma memorandum podpisane z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Foto: REUTERS/WANA/Reuters TV/Handout

Są wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe. Są wojny podejmowane w szlachetnym celu i takie, które takiego celu nie mają. Jedno jest jednak niezmienne; sama natura wojny jest zła. Zła, bowiem wojna niesie ze sobą zło: śmierć, cierpienie, nieszczęście, zniszczenie. I jeszcze jedno. Wojna prowadzona nawet w szlachetnym celu, ale bez planu, nieudolnie, jest zła podwójnie. Bo na samo zło wojny nakłada się jej bezsensowne przedłużanie, czyli przedłużanie cierpień, mnożenie śmierci, potęgowanie nieszczęścia.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama