4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 01.02.2026 16:52 Publikacja: 02.05.2024 10:00
Foto: PAP/Tomasz Gzell
Ta elegancko enigmatyczna wypowiedź pani prokurator w środowiskach bliskich obecnej władzy, uchodzącej za niezależną, ma jedną adresatkę – koleżankę po żabocie. Prokurator Ewa Wrzosek, bo to do niej pije Katarzyna Szeska, nie daje o sobie zapomnieć i tym razem postanowiła publicystycznie zabłysnąć, porównując prezydenckie ułaskawienie do karalnego poplecznictwa. A to już musiało się spodobać dziennikarce z „jako tako odbitej TVP”, Dorocie Schnepf, która uznała to za warte roztrząsania na antenie publicznej telewizji. I sobie panie poroztrząsały, dzięki czemu Ewa Wrzosek może się znowu poczuć ofiarą medialnej nagonki. A ponieważ w kręgach zbliżonych do władzy cieszy się wyjątkowo pojemnym immunitetem, jest więc mała szansa, że ktoś jej wreszcie wytłumaczy, dlaczego w ustawie o prokuraturze ktoś napisał, że prokurator nie może brać udziału w żadnej działalności politycznej i nawet poza służbą musi unikać wszystkiego, co mogłoby osłabiać zaufanie do jego bezstronności.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas