Reklama

Hunwejbini nowoczesności w okopach świętej Trójcy

Nasi politycy nie są jakąś naroślą na zdrowym organizmie społeczeństwa. Są tacy sami jak my. I wojna, którą toczą, jest naszą wojną.

Publikacja: 26.01.2024 17:00

Hunwejbini nowoczesności w okopach świętej Trójcy

Foto: AdobeStock

Na czym polegała emigracja wewnętrzna w czasach PRL-u? Coraz częściej łapię się na myśleniu, jak w tamtej rzeczywistości medialnej funkcjonowało pokolenie moich rodziców. Zewsząd straszyli Ruscy (i Jaruzelscy), a z telewizorów Amerykanie. O ile dobrze to odtwarzam, w domu nie oglądano „Dziennika”. Ograniczaliśmy się do filmów i wydarzeń sportowych. Choć pamiętam, że ojciec kolegi z telewizorem dyskutował. A jako że działo się to w czasach największych medialnych triumfów Jerzego Urbana, najchętniej wrzeszczał na niego. Określenie „uszatek” (jeśli ktoś nie pamięta, to ówczesny rzecznik rządu miał nieproporcjonalnie duże uszy) należało do najsubtelniejszych, jakich używał. To był jednak raczej wyjątek niż reguła. Większość ludzi, wśród których dorastałem, izolowała się od PRL-owskiej propagandy. Może dlatego, że byli inteligentami.

RP.PL i The New York Times

Kup roczną subskrypcję RP.PL i ciesz się dostępem do The New York Times!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil wykorzystywał Monikę jak tylko mógł. Zmowa milczenia i zaniedbania biskupów
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama