4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Radziecki wystrój znajdujemy w restauracji Znowu w CCCP. Tu jest jednak zabiegiem czysto reklamowym
Nie ma jeszcze dziewiątej rano, ale na Piaţ a Centrală w Kiszyniowie życie toczy się już na pełnych obrotach. Ludzie handlują tu czym kto może. Szukając schronienia przed prażącym, letnim słońcem, rozkładają towary w cieniu starych lip, na kocach, kartonach, wprost na chodniku lub czymś, co kiedyś chodnikiem było.
Wokół zatrzęsienie marszrutek gotowych przewozić chętnych do miejsc we wszystkich możliwych kierunkach. Każda zdaje się mieć silnik, który przepracował już milion kilometrów, a jeszcze drugie tyle ma nadzieję przejeździć. Vlad, kierowca jednej z nich, nerwowo spogląda na zegarek. Ma nadzieję, że siedmiu kolegów jednego z potencjalnych pasażerów zdąży tu dojechać, zanim wybije godzina jego odjazdu. Wczoraj się umówili, że pojadą zobaczyć Tyraspol, ale wieczorem w hotelu ostro zabalowali i dzisiaj na czas dotarł tylko jeden.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.
Cały przekaz „W ukryciu” ginie pod ciężarem warstwy audiowizualnej.
Miałam po „Faudzie” skaczące ciśnienie i nocne koszmary: we śnie byłam dowódcą w Strefie Gazy, uciekałam przed H...
Krystyna Janda oferuje nam zabawę w żwawym tempie, pełną teatralnych smaczków, gagów słownych i związanych z ruc...