Reklama

Wakacje z Kmicicem: Pułtusk i Puszcza Biała

Pułtusk w dwójnasób dołożył się do Sienkiewiczowskiego Nobla.
Żołdacy, których Kmicic ujrzał w pułtuskiej kolegiacie, z pewnością zapomnieli o godnym zachowaniu

Żołdacy, których Kmicic ujrzał w pułtuskiej kolegiacie, z pewnością zapomnieli o godnym zachowaniu

Foto: mat. pras.

Równie złym przewodnikiem – powie ktoś – byłby Franc Maurer z „Psów”, niewątpliwie wzorowany na Sienkiewiczowskich bohaterach. Mimo to nie zmieniamy zdania i na wakacje ruszamy z Kmicicem. Tym Kmicicem, Andrzejem, bohaterem „Potopu”. Chorążym orszańskim, który za samo spojrzenie mógł usiec, poszczerbić i zajechać.

To ostatnie budzi niemałe obawy. Jedziemy z czwórką dzieci, tu potrzeba spokoju i opanowania, a taki dodatkowy pasażer mógłby prowokować zajazdy drogowe i podjazdy parkingowe, o co w wakacje szczególnie łatwo. Postaramy się go więc utemperować, ale nie zrezygnujemy z jego towarzystwa, wsłuchani w słowa Aleksandry Piłsudskiej: „Ilekroć mąż [Józef Piłsudski] wybierał się w podróż lub wyruszał w pole, zawsze miał ze sobą medalik Matki Boskiej Ostrobramskiej, »Potop« Sienkiewicza i »Kronikę Stryjkowskiego«”.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama