Reklama

Tomasz Terlikowski: Patorekolekcje w Toruniu i katolicka duchowość

Czy słynne rekolekcje dla młodzieży w Toruniu nie są świadectwem pewnych cech polskiego duszpasterstwa? Czy nie pokazują prawdy o nas samych?
Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

Nie będę się już pastwił ani nad grupą, która rekolekcje przygotowała, ani nad wydziałem duszpasterskim, który najpierw sprawy nie dopilnował, a potem nie za mądrze się tłumaczył. Ta sprawa jest dość oczywista. Pomysł był taki, by przyciągnąć młodzież, a wyszło… jak wyszło.

Ciekawe jest coś zupełnie innego, a mianowicie to, że pomysł wydziału duszpasterskiego doskonale pokazuje, w jakim kierunku idzie myślenie duszpasterzy młodzieżowych. Zgodnie z nim rekolekcje nie mają być czasem głębszego spotkania z Bogiem czy poruszenia intelektu, ale mają odwołać się do silnych emocji, mają być spektakularne, mają zaszokować i mówić do młodych ich własnym językiem. To ostatnie zazwyczaj oznacza, że posługuje się językiem, który dziadersi (to już moje pokolenie, więc spokojnie mogę użyć tego sformułowania) uznają za język młodzieży.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama