Reklama
Rozwiń
Reklama

Joseph H.H. Weiler: Płacz, ukochany kraju!

Planowane przez rząd Izraela zmiany w wymiarze sprawiedliwości są jak atak na amerykański Kapitol 6 stycznia – ciosem w podstawowe wartości i instytucje demokracji.
W wyniku reformy zagrożone będą prawa m.in. wszelkiego rodzaju mniejszości. Na zdjęciu Izraelczycy w

W wyniku reformy zagrożone będą prawa m.in. wszelkiego rodzaju mniejszości. Na zdjęciu Izraelczycy w drodze na demonstrację przed parlamentem przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości; Jerozolima, 20 lutego 2023 r.

Foto: AHMAD GHARABLI/AFP

Izrael, jak wiele innych współczesnych demokracji, jest społeczeństwem głęboko spolaryzowanym. Dyskurs publiczny kształtuje się tu coraz wyraźniej wedle starożytnego modus operandi: „Czy jesteś po naszej stronie, czy też po stronie naszych wrogów?” (Joz 5,13). Niezależnie więc od tego, czy chodzi o niekończący się konflikt arabsko-izraelski i 55-letnią okupację Terytoriów Palestyńskich (nawet to, jak je nazwać, jest kwestią rodzącą podziały), czy też o kwestie Kościoła i państwa uwarunkowane nieuniknionymi napięciami wynikającymi z samookreślenia się Państwa Izrael jako żydowskie i demokratyczne, można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przewidzieć, kogo znajdziemy po tej, a kogo po tamtej stronie słownej, politycznej, a bywa, że i fizycznej barykady. W ostatnich czasach postać premiera Beniamina Netanjahu pogłębiła tę polaryzację.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama