Reklama

Smutny koniec postmodernizmu w sztuce

Postmodernizm był narracją epoki końca historii. Kiedy historia ponownie ruszyła z kopyta, może być tylko tematem memów. Ale jego dorobek nie jest jednoznaczny. Współczesna powieść i kino sporo mu zawdzięczają.

Publikacja: 20.01.2023 17:00

Koniec historii okazał się krótką przerwą w dziejach. Najpierw wybuchła globalna wojna z terroryzmem

Koniec historii okazał się krótką przerwą w dziejach. Najpierw wybuchła globalna wojna z terroryzmem, potem nadeszła pandemia, a teraz do akcji wkroczył Putin, napadając na Ukrainę. Czy da się to opisać językiem postmodernizmu? Na zdjęciu: blok mieszkalny w Dnieprze, zniszczony uderzeniem rosyjskiej rakiety, 14 stycznia 2023 r.

Foto: PAP/EPA

Jakiś czas temu miałem okazję wyjechać na pewne literackie stypendium za granicę. W miasteczku nie było wielu restauracji, za to całkiem sporo pisarzy i tłumaczy z całej Europy. W takim właśnie, międzynarodowym i literackim, gronie trafiłem pewnego razu do lokalu, w którym oferowano dania kompletnie do siebie niepasujące, za to popularne pod każdą szerokością geograficzną. Była pizza i kebab, makarony i ryby, hot dogi i burgery, dania mięsne i jarskie. Kuchnia typowo skandynawska (bo rzecz się działa w Szwecji) i typowo turecka, doprawiona typowo włoską i typowo amerykańską. Wspólnie z kolegami pisarzami nazwaliśmy tę restaurację postmodernistyczną. Była w tym głęboka ironia i sztubacki dowcip jednocześnie. Jako że na menu złożyły się elementy z różnych obszarów, które byle jak poskładano i w sumie jakoś się to komponowało, choć poszczególne dania niekoniecznie do siebie pasowały. Nie muszę chyba dodawać, że w takim miejscu, gdzie robią wszystko i na niczym dobrze się nie znają, można się zatruć jedzeniem. Co też w końcu nam się przydarzyło.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama