Połowa młodych mężczyzn w Polsce nie ma partnera. To do nich chce trafić Jarosław Kaczyński, gdy narzeka na „dające w szyję” młode kobiety?

Nie sądzę, by młodzi mężczyźni, którzy na pewno nie piją wcale mniej, byli jakoś szczególnie zatroskani tym piciem kobiet. Politycznie to może mieć trochę inny sens. Myślę, że to słowa skierowane bardziej do osób w wieku 50–60 lat czy jeszcze starszych, czyli do klasycznego elektoratu PiS, który dostrzega u młodych pewną zmianę moralności – i tej zmiany się boi. Tych ludzi np. martwi, że ich córka wyjechała do większego miasta i może ma nawet tam jakiegoś chłopaka, ale nie traktuje go wystarczająco poważnie i nie przymierza się do macierzyństwa. A oni chcieliby wnuków.