-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Pewien zaprzyjaźniony filozof, a zresztą, zdekonspirujmy go, to Dariusz Karłowicz, wybrał bardzo rozsądnie. Otóż ogłosił swoim dzieciom oraz wszem i wobec, że był idiotą. Zwyczajnym debilem, pospolitym osłem po prostu. Na dowód przytacza swoje losy z prestiżowego liceum Batorego, do którego dostał się, bo mówił „dzień dobry”, „proszę” i „dziękuję”, za co w jego podstawówce dawali czerwony pasek, by jakoś odróżnić go od kolegów, którzy zaznali radości polskiego systemu penitencjarnego, kiedy tylko osiągnęli pełnoletność. Karłowicz się wykoleił i zamiast do mamra trafił do liceum, gdzie już kindersztuba nie starczała. Wyrzucano go z klasy do klasy i ostatecznie pozbyto by się, jako nierokującego, gdyby nie otwarcie specjalnej klasy – dla debili, a jakże – która pozwoliła mu skończyć szkołę, a nawet bardzo dobrze zdać maturę. Wtedy błyskawicznie zmądrzał i zrobił karierę intelektualisty.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów