4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Mój ulubiony gatunek filmowy to ten, w którym biały Europejczyk próbuje wciągnąć na błotnistą górę gdzieś w Ameryce Południowej kupę żelastwa. Reprezentują go co prawda tylko dwa filmy, ale kto powiedział, że w kinie, tak samo jak w biologii, nie powinno się grupować dzieł najpierw na rodzaje (komedie, dramaty, horrory itd.), żeby dopiero później podzielić je na gatunki. W ten sposób można by wychwycić prawdziwe podobieństwa, organiczne współzależności; dzięki takiej taksonomii filmy spotykałyby się ze sobą jak członkowie rodzin, a nie ras. Mogłyby powiedzieć sobie nawzajem coś ważnego, a nie tylko stać obok siebie i wydawać się postronnym obserwatorom jakoś tam podobnymi.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.