Reklama

Peter Brannen. Końce świata. Niezwykła opowieść o tym, jak wymierała nasza planeta

Podczas wydobywania bloków piaskowca do obudowania tamy robotnicy natrafiali na dziwne żłobione kamienne kolumny. Niczego nieświadomi, odkryli pierwsze drzewa na planecie i najstarsze lasy w historii życia. Jakąś godzinę drogi na zachód od Albany.
Peter Brannen. Końce świata. Niezwykła opowieść o tym, jak wymierała nasza planeta

Foto: Richard Jones

Następujący po makabrycznym zakończeniu ordowiku (i po krótkim rozdziale w historii Ziemi nazywanym sylurem) dewon – najważniejszy okres przejściowy w dziejach życia – rozpoczął się około 420 milionów lat temu i zakończył katastrofą 60 milionów lat później. W ciągu milionów lat od czasu ordowickiego „morza bez ryb” na Ziemi wiele się zmieniło. W następstwie zniszczeń, jakie przyniosło masowe wymieranie ordowickie, rozwinęli się nasi przodkowie – ryby, które zawładnęły oceanami. Podbój planety powiódł im się do tego stopnia, że wraz z nastaniem dewonu Ziemia weszła w okres znany jako „epoka ryb”. Wokół rozprzestrzenionych na całym świecie zjawiskowych raf wirował kompletny ekosystem rybich drapieżników – niejednokrotnie przerażających i nieznanych – i rybich ofiar. Niektórzy z tych nowych gospodarzy oceanu nieśmiało próbowali nawet życia na lądzie, wyczłapując z wody na krótkie pobyty na brzegu. Ale naszych rybich przodków czekała potworna niespodzianka. A właściwie – kilka potwornych niespodzianek.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama