Reklama

Kto chce powrotu ZSRR?

Car Aleksander III powiedział, że Rosja ma tylko dwóch sojuszników: armię i flotę. Ta Władimira Putina może na obszarze postradzieckim liczyć jeszcze na Aleksandra Łukaszenkę. Inni nie chcą powrotu ZSRR.
Aleksander Łukaszenko ma dla Władimira Putina prostą receptę na osamotnienie: zacieśnić współpracę z

Aleksander Łukaszenko ma dla Władimira Putina prostą receptę na osamotnienie: zacieśnić współpracę z sojusznikami z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (na zdjęciu spotkanie jej liderów w grudniu 2020 r.). Ci się wcale nie palą, by iść Moskwie z pomocą

Foto: Sputnik/AFP, Alexey Nikolsky

Wygląda na to, że inwazją na Ukrainę Rosja uruchomiła proces rozpadu budowanych przez siebie sojuszy na przestrzeni postradzieckiej. Zarówno gospodarczego (Euroazjatycka Unia Gospodarcza, EUG), jak i militarnego (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, ODKB). Ze wszystkich dotychczasowych sojuszników państwo Władimira Putina dzisiaj może liczyć wyłącznie na Białoruś Aleksandra Łukaszenki, która wraz Koreą Północną, Erytreą i Syrią głosowała 2 marca w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ przeciwko rezolucji potępiającej rosyjską agresję i wzywającej do wycofania wojsk z Ukrainy. Takie oficjalnie zaprzyjaźnione kraje, jak Armenia, Kazachstan i Kirgizja, wstrzymały się od głosu. Sojusze, w których znajdują się wraz z Moskwą, stają się dla stolic tych krajów poważnym problemem. Nie chcą się zamykać w odizolowanym od reszty świata łagrze z gospodarzem Kremla na czele.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama