4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 30.09.2016 01:38 Publikacja: 29.09.2016 20:35
Bolesław Piasecki był z pewnością postacią znacznie bardziej złożoną, niż tego chce jego czarna legenda. Zresztą, gdy się uważnie czyta pewną klasyczną książkę, która pokazała Piaseckiego w bardzo niekorzystnym świetle – „Współrządzić czy nie kłamać?" Andrzeja Micewskiego – widać, że przy całej nieprzychylności autora dla Piaseckiego, zarazem przebija z niej jakaś fascynacja osobą przywódcy PAX.
Pamiętam, że w latach 80. ubiegłego wieku ważne figury środowiska „znakowskiego", chociaż przez kilka dekad pozostawały w fundamentalnym sporze z PAX, prywatnie przyznawały, że Piasecki miał nie tylko elegancję stylu i osobisty urok, ale także klasę. Przypominano na przykład, że PAX nie odbierał mieszkań służbowych swoim byłym działaczom, którzy go porzucili (a było takich wielu). Ponoć było życzeniem Piaseckiego, żeby mimo wszystkich sporów i złogów osobistych żalów do byłych współtowarzyszy drogi w tych sprawach okazywać wielkoduszność.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas