Reklama

Wyprawa w stronę niespodzianki

Tytuł tej gry wiele wyjaśnia. „Little Nightmares II" przypomina bowiem dziecięce koszmary, trochę niepokojące, często odrobinę surrealistyczne, a jednocześnie atrakcyjne dla starszego gracza. Gdzie indziej można spotkać istoty na patykowatych nogach bądź nauczycieli z nienaturalnie długimi szyjami? Albo przedziwne manekiny zdające się przewiercać wzrokiem gracza i rozpadające się chaty położone w samym sercu mrocznego lasu? Tylko w horrorach z pogranicza jawy i snu, gdzie jedynie wąski snop światła padający ze starej latarki rozprasza upiorne ciemności.
Wyprawa w stronę niespodzianki

Foto: materiały prasowe

Miłośnicy gatunku taką scenerię lubią. I nawet jeśli gra nie zalewa użytkownika hektolitrami krwi i długimi chwilami wydaje się zwykłą platformówką, to bez wątpienia czaruje scenariuszem. Bohaterem „Little Nightmares II" jest bowiem niewielki chłopiec z papierową torbą na głowie. Razem z niedawno poznaną dziewczynką o imieniu Six przemierza olbrzymi świat pełen niebezpieczeństw. Czasami walczy o życie, częściej jednak rozwiązuje zagadki. Zmierza prosto w stronę niespodzianki, którą na samym końcu zgotowali mu twórcy.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama