Większa część tekstów przybliża nam codzienność kobiety w średnim wieku, której czas podporządkowany jest zwyczajowym aktywnościom i wewnętrznym wędrówkom; wszystko koniecznie wpisane w ramy melancholii. Ta poezja wyrasta z akceptacji, z mówienia „tak". Jakaś wschodnia aura pogodzenia się z koniecznościami czy niemożliwościami spina swoją klamrą cały ten poetycki świat.
W zasadzie są to wiersze eksponujące codzienność, zwracające uwagę na rzeczy proste i podstawowe, przywracające kolory zszarzałemu nieco życiu. Bohaterka tych wersów zaaferowana jest przyrządzaniem obiadu, spacerem, rozglądaniem się po okolicy. Polemizuje z linijkami piosenki „People Are Strange" The Doors. Jej myśli pędzą jak po autostradzie, a ona przedziera się przez kolejne fale smutków, docierając wreszcie na skraj uśmiechu.