Reklama
Rozwiń
Reklama

Kataryna: Dzieci niespecjalnej troski

Rzecznik praw dziecka: „Dzieci są specjalnie rozbierane i wyziębiane".
Posłanka Monika Falej prezentuje w Sejmie zdjęcie dzieci z Michałowa

Posłanka Monika Falej prezentuje w Sejmie zdjęcie dzieci z Michałowa

Foto: PAP, Paweł Supernak

Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka, wybrał się wreszcie nad polsko-białoruską granicę, żeby osobiście zweryfikować liczne doniesienia o wwożeniu nielegalnych migrantów – w tym nawet rocznych dzieci – na pas przygraniczny i pozostawiania ich tam samym sobie. Zdaniem rzecznika nic takiego nie ma miejsca, a wszyscy złapani przez Straż Graniczną migranci są odwożeni albo do ośrodków dla cudzoziemców (jeśli zgłaszają chęć ubiegania się o ochronę międzynarodową), albo „w bezpiecznych warunkach" są przekazywani pod opiekę pograniczników białoruskich. Rzecznik przyznał jednak, że zarówno białoruskie służby, jak i sami migranci, żeby wymusić na polskiej Straży Granicznej łagodniejsze traktowanie, celowo rozbierają dzieci z butów, żeby obdarte i wyziębione skuteczniej działały na emocje obserwatorów i samych pograniczników.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama